Uzytkownik ""Radek L."" napisal w wiadomosci
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Uzytkuje stara, poczytalem troche o nowej i popytalem w serwisie.
> Podwozie jest identyczne w nowej. Bedzie mialo wiec te same wady, co
> wczesniej, czyli stuki od lacznikow, gum i innych gadow.
> Rozstaw osi ten sam, wiec miejsca w srodku tyle samo (oprocz tego nad
> glowa).
> Niestety, jesli chodzi o wykonanie, to tez chyba lepiej nie bedzie.
> Przykladem tego sa chociazby klamki od drzwi. W starej Fabii mam metalowe,
> w nowej sa plastiki pomalowane na srebrno :(. Nie wiem jak po przejechaniu
> kikudziesieciu kkm, w starej troche elementy wnetrza daja znac o sobie.
> Jeszcze jedno. Jechalem kilkadziesiat km nowa Fabia i tego kretyna, co
> wneke na radio zaprojektowal chetnie bym wsadzil do tego auta, zeby sie
> przejechal. Naroznik tej wneki idealnie masuje moje kolano (mam 182cm
> wzrostu) wrzynajac sie w bok rzepki, wiec ch... moze czlowieka strzelic.
> Niestety w Romsterze jest tak samo.
> Teraz cena.
> IMHO Skoda przestala byc tanszym volkswagenem. Jest to po prostu normalnie
> kosztujacy samochod, jak inne za wyjatkiem roznych wynalazkow.
> Wydaje mi sie, ze obecnie doplacilbym kilka tysiecy i kupil KIe Cee'd.
> Wieksze auto, dluga gwarancja, opinie jak wszedzie - od skrajnosci w
> skrajnosc :)
> Pozdrawiam
> Radek
Generalnie to nie jestem zbyt chetny na zakup nowej Fabki, chyba ze zona sie
uprze. W opinii wielu fachowcow, nowego auta nie powinno sie kupowac za
szybko, do roku wychodza jego wszystkie mankamenty, a nie chce byc krolikiem
doswiadczalny. poza tym wyglad nowej Fabki przypomina w pewnym stopniu
koreanczyka/japonczyka, a szczegolnie te skosne
lampy w Fabii. Ogladajac ja
ostatnio na parkingu (pod mrketem) wydaje sie byc duza mniejsza w srodku.
Cena nowej Fabki nie rzuca na kolana, w stosunku do poprzedniczki (mojej) to
w classic, dolozyli kilka rzeczy, ktorych nie mialem co prawda ale sie bez
tego mozna bylo obyc. Moze moja F byla golodupiec, jednak mnie nie sprawiala
zadnych problemow, dlatego czuje duzy sentyment do niej, bardzo dobrze mi
sluzyla. Mam obawy ze nowy model nie spelni moich oczekiwan. Jak to mowia w
serwisie - kupisz i jezdzisz - jest ok, ale jak kupisz i jezdzisz i sie
psuje to juz psuc sie bedzie. Jakie jest prawdopodobienstwo ze trafie znow
na tak dobry egzemplarz ?
Znajomi proponuja zakup Toyoty Yaris, niby samochod nie do zdarcia, mala
pojemnosc duza moc. Tylko dla mnie to japoniec a ni cholery sie do nich
przekonac nie moge i cena zaporowa - 50 tys za golasa.
W salonie w ktorym kupilem F, nie zauwazylem starszych egzemplarzy. Choc
przyznam ze jesli by sie trafila to bym sie nie zastanawial.
dziekuje Wszystkim za odpowiedzi
pozdrawiam
R
PS. jak cos sie wykluje to dam znac